Czy więcej emisji to lepsze spełnienie potrzeb?

✒ Michał Czepkiewicz

Codzienne przemieszczanie się jest bardzo ważne dla realizacji naszych potrzeb: dotarcia do pracy i szkoły, odwiedzania bliskich osób, zrobienia zakupów czy dotarcia do miejsca wypoczynku. Brak możliwości przemieszczania się może więc oznaczać deprywację. Jednocześnie transport generuje emisje gazów cieplarnianych, emisje zanieczyszczeń i inne szkodliwe skutki dla otoczenia.

Nie każdą szkodliwość ruchu drogowego można zredukować nowymi technologiami: samochód elektryczny to wciąż samochód, który wymaga surowców do wyprodukowania, energii do zasilania i miejsca na ulicy czy parkingu. Tak samo jak inne auta może spowodować wypadek. Dlatego też ograniczenie szkodliwości aut może wymagać zmniejszenia ich liczby i pokonywanych przez nie odległości.

Próby ograniczenia ruchu aut, jak strefy czystego transportu, opłaty za wjazd do centrum czy zwiększanie opłat parkingowych często napotykają na sprzeciw. Jednym z argumentów przeciwników jest sprawiedliwość społeczna: jeśli ograniczymy ruch aut, część osób będzie wykluczona społecznie i nie będzie mogła realizować swoich potrzeb. Rodzi to pytanie: czy ograniczenia w ruchu muszą powodować deprywację i czy można jednocześnie redukować emisje i poprawiać warunki życia ludzi?

Podział na grupy według emisji i spełnienia potrzeb

Podział na grupy według emisji i spełnienia potrzeb

Żeby lepiej zrozumieć takie dylematy, przyjrzeliśmy się zależnościom między emisjami gazów transportowych z mobilności w obrębie aglomeracji a spełnieniem potrzeb transportowych uczestników badania. Skupiliśmy się w tej analizie na aglomeracji poznańskiej.

Wykryliśmy w danych pozytywną zależność między emisjami a spełnieniem potrzeb, ale nie była ona bardzo silna. Okazało się też, że wiele osób deklaruje bardzo dobre spełnienie swoich potrzeb przy niskim poziomie mobilności i emisji.

Żeby dokładniej zbadać problem, podzieliliśmy próbę na cztery grupy według poziomu spełnienia potrzeb powyżej oceny 4 w skali od 1 do 5 oraz emisji powyżej i poniżej celu redukcji z polityk klimatycznych (340 kg CO2 na osobę na rok). Każda z grupy otrzymała opisową nazwę.1

Wystarczalność

Nazwa grupy nawiązuje do coraz popularniejszej idei wystarczalności (ang. sufficiency), która zakłada, że można dobrze żyć przy niskim zużyciu energii i różnych zasobów. Do tej grupy należą osoby spełniające swoje potrzeby transportowe przy niewielkich emisjach. Są to głównie osoby chodzące pieszo, poruszające się rowerem i transportem zbiorowym. Często mieszkają one zwykle blisko centrum, w tym w śródmieściu Poznania, ale też w innych częściach aglomeracji. Przeważają w niej osoby starsze, na emeryturze, ale jest w niej też sporo pracujących i młodych dorosłych, najczęściej bez dzieci.

Niedobór

Nazwa grupy nawiązuje do gorszej realizacji potrzeb i niewielkiego śladu węglowego należących do niej osób. Są to osoby najczęściej poruszające się pieszo lub transportem zbiorowym. Osoby w tej grupie wyróżnia konieczność przemieszczania się, na przykład do lekarza lub do osób, którymi się opiekują. Jednocześnie mają one mniejsze umiejętności związane z mobilnością, np. zamówienia taksówki, wypożyczenia hulajnogi czy kupienia biletu na autobus. Mieszkają one w różnych częściach aglomeracji, ale trochę dalej od centrum niż grupa „wystarczalności”. Częściej są to kobiety niż mężczyźni. W grupie dominują starsze osoby, w tym emerytki, ale sporo jest też osób młodych i pracujących.

Nadmiar

Nazwa grupy sugeruje realizację potrzeb przy wysokim poziomie emisji, który według nauki i polityk klimatycznych jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Osoby należące do tej grupy najczęściej przemieszczają się samochodem. Nie ma w niej osób bez samochodu i prawa jazdy. Średnio mieszkają one trochę dalej od centrum i dominują na obrzeżach Poznania, ale sporo jest ich także w śródmieściu. Są to osoby stosunkowo zamożne, często z wyższym wykształceniem. Najczęściej są w młodszym lub średnim wieku, często z dziećmi, częściej mężczyźni niż kobiety. Grupa składa się wyłącznie z pracowników i studentów. Mają oni zwykle wysokie kompetencje mobilnościowe, nie tylko związane z kierowaniem, ale też z jazdą na rowerze czy zamawianiem taksówek przez aplikacje.

Stres

Zdarza się też, że wysoka mobilność i związane z nią emisje nie prowadzą do dobrego spełnienia potrzeb. Wyróżniliśmy grupę osób, które bardzo dużo się przemieszczają samochodami, ale mimo to nie oceniają dobrze spełnienia swoich potrzeb. Mobilność tej grupy określamy jako „stresującą”, ponieważ osoby z tej grupy częściej niż inne są zmęczone swoją mobilnością i poświęcają na nią dużo czasu. Osoby z tej grupy mieszkają stosunkowo najdalej od centrum aglomeracji i pokonują duże odległości. Są to niemal wyłącznie osoby pracujące, często fizycznie i w pracach wymagających przemieszczania się. Jest to najmniejsza grupa, która jednak jest najbardziej narażona na trudności wynikające z ograniczeń w ruchu aut.

Zróżnicowanie potrzeb i kontekstów

Nasze wyniki pokazują, że zależność między emisjami a spełnieniem potrzeb jest bardzo zróżnicowana i zależna od kontekstu.

  • Możliwe jest zadowolenie przy niskim śladzie, ale też można przemieszczać się — i emitować — bardzo dużo i wciąż odczuwać to jako deprywację.
  • Mieszkanie blisko centrum, w przyjaznych dla pieszych, gęsto zaludnionych obszarach z dobrym dostępem do usług, ułatwia realizację potrzeb w sąsiedztwie przy niskim koszcie środowiskowym – ale jest to też możliwe w podmiejskich miejscowościach.
  • Jednak zamieszkiwanie blisko centrum nie gwarantuje spełnienia potrzeb przy niskich emisjach – mieszkają tutaj też osoby dużo emitujące i takie, których potrzeby nie są dobrze spełnione.
  • Ważne jest dbanie o potrzeby osób starszych, głównie kobiet, które mają potrzebę docierania do bliskich osób, lekarzy i innych miejsc, a często nie mogą lub nie potrafią prowadzić samochodu czy zamówić taksówki. Jest to grupa najbardziej narażona na trudności w przemieszczaniu się.
  • Istnieje niewielka, ale już teraz „zestresowana” grupa osób mieszkających daleko od centrum, dojeżdżających daleko do pracy samochodem i przemieszczających się w czasie pracy. Ograniczenia w ruchu aut mogłyby dodatkowo utrudnić życie osobom z tej grupy.
  • Dominujący obecnie model przemieszczania się samochodem może dobrze działać pod względem realizacji potrzeb, ale jest nie do utrzymania ze względu na zbyt wysokie emisje.
Przynależność do grup według miejsca zamieszkania

Przynależność do grup według miejsca zamieszkania

Co to oznacza dla polityki transportowej? Wprowadzając ograniczenia w ruchu aut, warto zwracać uwagę na potrzeby osób mieszkających na obrzeżach i wykonujących pracę wymagającą przemieszczania się. Jednak nie jest to jedyna grupa narażona na negatywne skutki polityk. Mniej widoczna w dyskusjach, ale większa i bardziej narażona na wykluczenie jest grupa osób nieporuszających się samochodem, które mają duże potrzeby związane z odwiedzinami, opieką i własnym zdrowiem. Pomóc im może lepsza oferta transportu zbiorowego i lokalnie dostępne usługi.  ■

  1. Czepkiewicz, M., Schmidt, F., Krysiński, D., & Brudka, C. (2024). Satisfying transport needs with low carbon emissions: Exploring individual, social, and built environmental factors. Computers, Environment and Urban Systems, 114, 102196. ↩︎